Winny wam jestem wyjaśnienie…

Winny wam jestem wyjaśnienie dzisiejszej #afera a siedzę pod blokiem i jestem bliski płaczu.

Nigdy w życiu nie widziałem tak zdruzgotanej żony, powiedziała mi ze jej tato ma raka krtani i rodzice zorganizowało ten obiad aby poprosić nas o wsparcie i niestety równie o jakaś pomoc finansowa. Ona pojechała tam sama i sama musiała stawić temu czoła.

Wracając do cholernego roweru chodziło o firmowy wypad z klientem nad którym pracuje od powiedzmy końca zimy, powiedzmy ze liczyłem ze uda nam się ma stopie prywatnej dograć przetarg i będzie to dla mnie potężny zastrzyk gotówki ( nie jakieś miliardy ale parędziesiąt tys w perspektywie 2-3 lat co byłoby dla Nas zbawienne).

Wystawiłem klienta, który nie odbiera teraz telefonu, dzwoni do mnie przełożony i naciska co udało mi się załatwić a ja jestem z niczym.

Wyszedłem zapalić przed blok ale w tym momencie mam taka gule w gardle ze nie mogę przełknąć śliny, w pizdu wszystko w jeden dzień, nie mam pomysłu jak to odkręcić.

Straciłem zaufanie najbliższej osoby, zawiodłem teściów, zawaliłem prace.

Boje się wrócić do domu, boje się zadzwonić do szefa, boje jutra.

Mam taki mętlik w głowie ze mnie mdli

#logikarozowychpaskow #zwiazki #rower