Dzisiaj wystawała mi słoma……

Dzisiaj wystawała mi słoma… z opon.
Do dziś tylko z teorii znałem patent na partyzancką naprawę przebitej dętki. Kapeć złapany 25 km od Olsztyna sprawił, że postanowiłem go wreszcie wypróbować. Opona zdjęta kluczami do domu , a potem napchanie do środka całych kęp suchej trawy wziętej z pobocza.
Rowerowa dojazdówka jak się patrzy, ale tylko na dystans ok. 20 km i prędkość 20 km/h. Z każdym kilometrem wypełnienie opony się ubija i przemieszcza, przez co tworzą się twarde „guzy” i jedzie się jakby po lekkich wertepach. Ale się jedzie, a to w takich naprawach jest najważniejsze.

#rower #protip #podrozujzwykopem #zrobtosam