366814,31 – 10,27 =…

366814,31 – 10,27 = 366804,04
Nadszedł wieczór (w sumie bardziej popołudnie) i trening piłkarski młodego… Cóż było czynić? (ʘ‿ʘ)

Jedno jest pewne: zimno nie było… Z tego co widzę, 27°C w cieniu – a, jak widać na zdjęciu z Łąk Nowohuckich, cienia za dużo nie uświadczyłem. Potem na wałach wiślanych nie było wiele lepiej – i dopiero Lasek Mogilski przyniósł chwilę wytchnienia. Ale biada temu, co spróbowałby się zatrzymać – hordy wygłodniałych krwiopijczyń tylko na to czekały!

Aż do Lasku utrzymywałem dzielnie tempo rzędu 5:15-5:20 min/km, ale potem tradycyjnie w Lasku spadło. Nie wiem czy to faktycznie wolniej biegam w tym lesie (tylko niby czemu?), czy też po prostu GPS lekko głupieje wśród drzew…

Wyszło grzeczne, relaksacyjne 5:22 min/km – dobre i to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Miłego długiego!

pokaż spoiler #sztafeta #bieganie #biegajzwykopem #enronczlapie #ruszkrakow